wtorek, 7 kwietnia 2015

Przyjaciele to prawdziwy skarb

Przyjaciele to prawdziwy skarb

Beta: Kite Millie


Miłość to potężna magia. Nikt nie może z nią wygrać, a gdy próbuje, przegrana jest tylko kwestią czasu…
Dlaczego?
Nie uda się zapomnieć o osobie, która sprawia, że serce bije w przyśpieszonym rytmie. Nie wymażemy z pamięci wspomnień o wspólnie przeżytych chwilach. Zwłaszcza jest to trudne, gdy mężczyzna, do którego należy Twoje serce, jest wciąż przy tobie. Więc jak żyć, gdy sądzimy, że będziemy cierpieć z powodu nieodwzajemnionej miłości?
Tego nie wiem, każdy musi sam znaleźć swój sposób.
Na szczęście często zdarza się tak, że najbliżsi widzą, co się dzieje i postanawiają interweniować…
***
 – Niby jak chcesz to zrobić? – prychnęła Ginny, patrząc na brata.
 – Nie wystarczy, że ci o tym powiedziałem?!? – zapytał zdumiony.
 – Ronald, to każdy widzi od wesela Fleur i Billa! – odparła, kręcąc z niedowierzaniem głową. – Nie mogę wprost uwierzyć, że nie zauważyłeś, iż dwójka twoich najlepszych przyjaciół coś do siebie czuje!
 – Myślałem, że Harry i ty…
 – To przeszłość – przerwała mu. – Rozstaliśmy się, gdy byliście na szóstym roku. To naprawdę był koniec. Nie czuliśmy do siebie tego co na początku. Teraz ja jestem żoną…
 – Śmierciożercy – warknął.
 – Severusa – poprawiła go stanowczo. – Oni jednak… dalej krążą wokół siebie. Musimy im pomóc!
 – Niby jak?
 – Mam pewien pomysł – uśmiechnęła się iście ślizgońsko.
 – Małżeństwo ze Snape’em źle na ciebie działa – powiedział Ron, wnosząc oczy ku niebu. – Dobrze więc, co chcesz zrobić?

Hermiona westchnęła, widząc Ginny krążącą w pobliżu. Odłożyła czytaną książkę obok siebie na ławkę i spojrzała na przyjaciółkę.
 – Co się stało? – zapytała.
Rudowłosa stanęła przed nią i założyła ramiona na piersi.
 – Mam problem!
 – Jaki? – zainteresowała się Hermiona.
 – Wiem o czymś, ale nie mogę ci o tym powiedzieć, ponieważ obiecałam, a wiesz, że jak ja obiecuję, to słowa dotrzymam, więc milczę i czekam, aż się domyślisz, ale jakoś ci to nie wychodzi i nie wiem, jak to możliwe, skoro jesteś najmądrzejszą czarownicą od czasów Roweny Ravenclaw – odetchnęła, łapiąc powietrze po tym niesamowicie długim monologu. – Skoro jednak nadal jesteś ślepa w tej kwestii, postanowiłam ci pomóc!
 – Zaczynam się o ciebie niepokoić – odezwała się po chwili Hermiona. – Odkąd wyszłaś za Snape’a, zaczynasz zachowywać się dziwnie.
 – Małżeństwo z tym uroczym Mistrzem Eliksirów musiało jakoś odcisnąć się na mojej psychice – zażartowała.
 – Wygląda na to, że masz rację – zaśmiała się Hermiona. – No więc o co chodzi?
 – Jestem szczęśliwa – zaczęła niepewnie Ginny – i chcę żebyś i ty była!
 – Jestem – zapewniła ją Hermiona i tylko smutny uśmiech na jej twarzy przeczył tym słowom.
 – Kłamiesz – rudowłosa usiadła obok niej. – Wiem, że kochasz…
 – Cicho! – Hermiona zakryła jej usta i rozejrzała się na około. – Wiem, że wiesz, ale nie musimy o tym rozmawiać! Nic się nie zmieniło! On nadal widzi we mnie tylko i wyłącznie przyjaciółkę...
 – Bo mu na to pozwalasz – prychnęła. – Hermiono, czy ty uważasz, że Severus sam do mnie przyszedł i się oświadczył?
 – Wszyscy wiedzą, że nawrzeszczałaś na niego w lochach po bitwie – odparła rozbawiona Hermiona. – Dopiero wtedy przyznał, choć niechętnie, że coś do ciebie czuje.
 – No właśnie! – spojrzała na przyjaciółkę zwycięsko. – Dlatego ty też musisz zrobić to samo!
 – Mam nawrzeszczeć na twojego męża? – zakpiła.
 – Możesz spróbować. – Ginny wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się promiennie. – Choć nie sądzę, żeby to się dla ciebie dobrze skończyło, ponieważ tylko ja mogę bezprawnie na niego krzyczeć.
 – W to nie wątpię – mruknęła Hermiona, spuszczając głowę.
 – Mionka… zrób coś – poprosiła Ginny. – Stracisz szansę, gdy będziesz czekać, znam go!
 – Ja też – przypomniała jej przyjaciółka. – Ale nie mogę! Zapadłabym się pod ziemię, gdyby okazałoby się, że on mnie nie kocha – powiedziawszy to, wstała i odeszła.
Ginny westchnęła.
 – Wszystko w twoich rękach Ron – pomyślała, po czym wyszeptała, chowając twarz w dłoniach: – No to koniec!

 – O czym chcesz gadać? – zapytał Harry, patrząc zaskoczony na przyjaciela.
 – O uczuciach – powtórzył przez zaciśnięte zęby Ron. – Głuchy jesteś?
 – Miałem taką nadzieję – odparł, wzruszając ramionami i siadając na łóżku. – Więc... o uczuciach… chodzi o Lunę? Macie problemy?
 – Nie mamy problemów! – wykrzyknął Ron. – Jesteś ślepy, głuchy i teraz wychodzi na to, że i głupi!
 – Dzięki Ron, naprawdę – prychnął Harry.
 – Podobno to ja jestem niedomyślny – powiedział Ron z niedowierzaniem. – Ale przynajmniej JA zaprosiłem Lunę na randkę i teraz jestem jej mężem!
 – Wiem – przypomniał Harry. – Stałem obok ciebie, gdy się z nią żeniłeś! Pamiętasz, że ktoś ci podał obrączkę? To byłem ja!
 – Potter – Ron odetchnął głęboko. – Przyjaźnimy się prawie dziesięć lat..
 – Tak – przyznał Harry, czyszcząc okulary. – I co w związku z tym?
 – Z Hermioną też tyle się przyjaźnimy – dodał Ron.
 – Do czego zmierzasz? – Harry popatrzył na niego spod przymrużonych powiek.
 – Snape ma rację co do ciebie – prychnął Ron. – Nie ma dla ciebie ratunku!
 – Chcę ci przypomnieć, że to samo mówi o tobie – przypomniał Harry.
 – Dobra – Ron stracił cierpliwość. – Ty kochasz Hermionę, ona kocha ciebie, idź do ogrodu z nią pogadać, pocałujcie się i po sprawie!
 – Żeby to było takie proste – warknął Harry.
 – Jest!
 – Nie! – zaprzeczył wybraniec. – Hermiona jest ładną, inteligentną kobietą, która traktuje mnie jak przyjaciela!
 – Ale… – zaczął Ron, lecz przerwała mu Ginny, wchodząc do pokoju bez pukania. Podeszła do Harry'ego i siłą zmusiła, by wstał.
 – Słuchaj Potter – warknęła groźnym tonem. – Ze względu na przeszłość, nie walnę cię w ten pusty i głupi łeb!
 – Dzięki…?
 – Idiota!!! – wykrzyknęła. – Marsz do ogrodu! Nad jeziorem siedzi samotnie Hermiona! Podejdź do niej i powiedz, co czujesz, albo pozwolę Severusowi przekląć cię za te wszystkie lata, w których go irytowałeś!
 – Ale…
 – Natychmiast!!! – ryknęła.
Harry spojrzał na nią zaskoczony, lecz, widząc jej nieustępliwą minę, szybko wyszedł z pokoju.
 – Radziłem sobie – odezwał się Ron z pretensjami.
 – Wątpię – prychnęła Ginny i, odrzucając swoje długie, rude włosy, wyszła.

Hermiona wpatrywała się w jezioro, rozmyślając. Może Ginny miała rację? Może czas porozmawiać z Harrym poważnie? Ale co będzie, jeżeli ją wyśmieje? Nie… on by nigdy tego nie zrobił…
 – Mionka? – usłyszała i odwróciła się w stronę nadchodzącego przyjaciela.
 – Stało się coś? – zapytała, siląc się na uśmiech.
 – Muszę ci coś wyznać – powiedział, siadając obok niej.
 – Co? – zapytała ze strachem.
 – Okazało się, że wszyscy widzą coś, co próbowałem ukryć… – zaczął zmieszany, przeczesując swoje gęste, czarne włosy. – Nie wiem, jak ci to powiedzieć…
 – Najprościej – poprosiła z nadzieją w głosie.
 – Zakochałem się – powiedział poważnie.
 – W kim? – zapytała, patrząc na niego z uwagą.
 – W… poznaliśmy się w Hogwarcie – odparł szybko, odwracając wzrok.
Hermiona próbowała powstrzymać łzy. Więc to nie ona…
 – Znam ją?
 – Tak – przyznał. – Jest urocza i piekielnie inteligentna…
 – Ona też cię kocha? – zapytała cicho.
 – Nie wiem – poprawił okulary. – Mam nadzieję.
 – Zapytaj ją – poradziła, wstając. – Na pewno odwzajemnia twoje uczucia.
 – Odwzajemniasz? – zapytał, gdy ruszyła w stronę Nory.
 – Tak – powiedziała i przystanęła. – Czekaj… coś ty powiedział? – odwróciła się w jego stronę i pisnęła, gdy ujrzała Harry'ego przed sobą.
 – Kocham cię Hermiono – wyznał poważnie. – Nie chcę już tego ukrywać i…
 – Właśnie spełniłeś moje życzenie – wyszeptała i pocałowała go czule.
 – To znaczy, że też coś do mnie czujesz? – zapytał z uśmiechem, gdy oderwali się od siebie.
 – Kocham cię Harry – powiedziała z radością. Nagle zmarszczyła czoło.
 – Co się stało? – zaniepokoił się.
 – Poznaliśmy się w pociągu – odpowiedziała z miną panny – wiem – to – wszystko.
 – Hermiono… – zaczął, lecz roześmiał się i pocałował ją namiętnie.

W życiu nastają takie dni, w których mamy nadzieję, że będą trwać wiecznie.

Hermiona uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze. Nigdy w życiu nie czuła się tak szczęśliwa jak teraz.
 – Pięknie wyglądasz – pisnęła Ginny, wchodząc do sypialni.
 – Dziękuję. – Hermiona jeszcze raz uśmiechnęła się promiennie, po czym westchnęła.
 – Co się dzieje? – zaniepokoiła się rudowłosa.
 – Boję się – wyznała cicho.
 – Czego? – Ginny zmarszczyła czoło, siadając na łóżku.
 – To nie tak miało być – odparła Hermiona. – Ty miałaś być z Harrym, ja z Ronem… a teraz?
 – Teraz ja jestem żoną tego przygłupa Snape’a, Ron ożenił się z Luną, a ty wychodzisz za chłopca – który – przeżył – by – irytować – mojego – kochanego – małżonka – w – każdym – momencie – jego – jakże – wspaniałego życia – zaśmiała się Ginny.
 – Właśnie – przyznała z uśmiechem. – Nie wydaje ci się to dziwne?
 – Nie – zaprzeczyła rudowłosa. – Moim zdaniem właśnie tak powinno być!
 – Gin… jesteś szczęśliwa? – zapytała poważnie Hermiona, siadając obok przyjaciółki.
 – Oczywiście! – wykrzyknęła rudowłosa, po czym spoważniała. – Ja wiem, że wam może się wydawać dziwne, że Severus i ja… No wystarczy, że pamiętam wasze miny z chwili, gdy oznajmiłam, iż wychodzę za niego za mąż…
 – Dziwisz się nam? – Hermiona prychnęła. – Zwołałaś całą rodzinę, a gdy wszyscy zajęli miejsce, stanęłaś na środku salonu i powiedziałaś: „Nie pytam was o zdanie, tylko uświadamiam, więc zamilcz Ronald! Za dwa tygodnie mam zamiar zostać żoną tego nietoperza z Hogwartu, jak się domyślacie chodzi o Severusa… Nikt mnie nie zmusił Bill! Nie, nie poi mnie żadnym eliksirem! Oczywiście, że wiem, co robię George! Nie, nie oszalałam Fred! Nie rzucę go Ronaldzie!” – Hermiona się uśmiechnęła. – Byłam w szoku, tylko twoja mama się domyślała.
 – Ona wszystko widzi – przyznała Ginny. – To właśnie ona zauważyła, że czujesz coś do Harry'ego!
Hermiona spuściła zawstydzona głowę.
 – Wszyscy to widzieliście – powiedziała z niedowierzaniem. – A ja myślałam, że dobrze to ukrywam!
 – On też tak myślał – zaśmiała się Ginny, po czym spojrzała na zegarek. – Już czas!
 – Już czas – powtórzyła Hermiona z promiennym uśmiechem.
Harry patrzył jak oczarowany na zbliżającą się Hermionę. Nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Zaraz jego przyjaciółka zostanie jego żoną.
 – Pięknie wyglądasz – wyszeptał, gdy znalazła się obok niego.
 – Dziękuję – uśmiechnęła się do niego uroczo.
 – Nie jesteście tu sami – usłyszeli rozbawiony głos Rona i chichot gości.
Dopiero wtedy zorientowali się, że wpatrując się w siebie, zapomnieli o otaczającym ich świecie.
 – Czas zaczynać – powiedział urzędnik z wyrozumiałym uśmiechem.
 – Nareszcie – mruknął Harry, chwytając rękę Hermiony i oboje odwrócili się w jego stronę.

 – Co zrobiłeś? – zapytała Hermiona, z niedowierzaniem patrząc na męża.
 – Kupiłem miotłę wyścigową – oznajmił z zadowolonym uśmiechem, pokazując małą miotełkę w ręce.
 – A po co? – zmarszczyła czoło.
 – Jak po co? – oburzył się. – Dla Jamesa!
 – Kochanie…
 – Będzie ścigającym!
 – Skarbie…
 – Nauczę go latać!
 – Harry…
 – Grać w Quidditcha!
 – Potter…
 – Oczywiście dostanie się do Griffindoru!
 – Możesz mnie posłuchać…
 – Będzie w drużynie…
 – Muszę ci…
 – Mój syn…
 – Nasza córka…
 – Nasz mały James…
 – Nasza mała Risen – poprawiła go i uśmiechnęła się na widok jego zdumionej miny.
 – Co? – zapytał, drapiąc się po głowie.
 – Po pierwsze, jestem dopiero w piątym miesiącu, więc nie wiem, po co już kupiłeś miotłę. Po drugie i najważniejsze, to nie będzie chłopiec tylko dziewczynka, o czym byś wiedział, gdybyś dał mi dojść do słowa kochanie – dokończyła z czułym uśmiechem.
Harry ukląkł przed siedzącą na fotelu żoną.
 – Będziemy mieli córeczkę? – zapytał zaskoczony.
 – Tak – potwierdziła, gładząc go czule po policzku.
 – Córka! – wykrzyknął i złapał ją na ręce.
 – Wariacie! – zaśmiała się.
 – Kocham cię Hermiono – wyznał i pocałował ją namiętnie.
 – Ja ciebie też Harry – odparła szczęśliwa.
Mieć przyjaciół, którzy chcą naszego szczęścia, to prawdziwy skarb.
Właśnie dzięki nim Harry odważył się wyznać jej swoje uczucia.
Właśnie dzięki nim razem z Hermioną za kilka miesięcy zostaną rodzicami.
Właśnie dzięki nim tych dwoje jest dziś szczęśliwym małżeństwem.



Podobało się?
Po prawej stronie pojawi się zaraz ankieta :)
Zostałam poproszona o kontynuację którejś z moich miniaturek, ale nie mogę zdecydować której, więc wybór należy do was :)

49 komentarzy:

  1. o rany,chłopiec-ktory-przeżył- by- dręczyć-Severusa-w-każdej-chwili-jego-życia i panna-wiem-to- wszystko razem.....No,to Snap'e będzie musiał otworzyć ognistą.A Ginny to jedyna osoba na świecie, która może bezkarnie wrzeszczeć na swojego męża, bezprawnie,to owy nietoperz pozbawił by życia innego osobnika.I w tym cały jego urok.Bardzo się cieszę i serdecznie dziękuję że zdecydowałaś się na kontynuację miniaturki. Jestem bardzo ciekawa ,na którą padnie?Dziękuję i pozdrawiam.Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się zasłodziłam.
    Kocham twoje miniaturki, bo potrafią rozweselić człowieka.
    Oby tak dalej :)
    Pozdrawiam,
    Nazz.
    [nie-placz-w-hogwarcie]
    [ferro-igni-dramione]

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna miniaturka, mam nadzieję, że w przyszłości ten parring pojawi się jeszcze wiele razy. ;p Weny! ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten parring!
    Miniaturka świetna!
    Czekam z niecierpliwością na nową miniaturke!
    Pozdrawiam,
    HH

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. „ Nie pytam was o zdanie, tylko uświadamiam, więc zamilcz Ronald! Za dwa tygodnie mam zamiar zostać żoną tego nietoperza z Hogwartu, jak się domyślacie chodzi o Severusa… Nikt mnie nie zmusił Bill! Nie, nie poi mnie żadnym eliksirem! Oczywiście, że wiem co robię George! Nie, nie oszalałam Fred! Nie rzucę go Ronaldzie!” to bylo boskie :*
      - Jak po co? - oburzył się - Dla Jamesa!
      - Kochanie…
      - Będzie ścigającym!
      - Skarbie…
      - Nauczę go latać!
      - Harry…
      - Grać w quidditcha!
      - Potter….
      - Oczywiście dostanie się do Grifindoru!
      - Możesz mnie posłuchać…
      - Będzie w drużynie…
      - Muszę ci…
      - Mój syn…
      - Nasza córka…
      - Nasz mały James…
      - Nasza mała Rose
      przytym sie usmialam jak niewiem co :) Miniaturka swietna. mam nadzieję, że w przyszłości ten parring pojawi się jeszcze wiele razy.Miniaturka świetna!
      Pozdrawiam Annabeth :*

      Usuń
    2. Skopiowałaś co do słowa jedno moje zdanie. :D

      Usuń
  6. Miło jest przeczytać w ten wieczór cudowną miniaturkę o parze - według mnie idealnej. Chociaż przez chwilę udało mi się zapomnieć o tym, że jutro czeka szkoła ;( czekam z niecierpliwością na kolejne opowiadanie.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. CUDO!!!Mam nadzieję że kolejne to będzie jakieś Lucmione.ALe Połączenie Panna-wiem-to-wszystko i chłopiec-który-niestety-przeżył-by dręczyć-Sevcia.Razem.Oj Severus będzie musiał się napić/upić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam z niecierpliwością na Dramione :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kocham te parę. Ale teraz czekam na Dramione. ♥ Julia �

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna świetna miniaturka. I do tego jedna z moich ulubionych parringów. Zaskakujesz mnie, dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowna miniaturka :) nie jestem fanką tego parringu, ale mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, to ja "e_schonheit", tylko teraz występuje pod innym nickiem :)

    Cudna miniaturka <3
    Uwielbiam Twojego bloga, Gisiu, wiesz?
    Jest zabawny, przyjemnie się czyta, ciekawy i wogóle sama chciałabym tak pisać <3
    Życzę Ci duuużo weny i czasu ;*
    Ściskam ;*
    Lenny ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna, ciepła, zabawna jak zwykle :D
    Ale i tak "chłopiec-który-przeżył...bla, bla bla" rozwalił mnie totalnie!
    Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Miniaturka bardzo fajna ;)
    Bardzo dobrze, że Ginn zadbała o szczęście przyjaciół no ale mając takiego męża nic nie jest dla niej wyzwaniem ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. To było świetne.
    Ginny-genialna! - "Teraz ja jestem żoną tego przygłupa Snape’a, Ron ożenił się z Luną, a ty wychodzisz za chłopca-który-przeżył-by-irytować-mojego-kochanego-małżonka-w-każdym-momencie-jego-jakże-wspaniałego życia"
    To była cudowna miniaturka, już nie mogę się doczekać następnej.
    Ciekawi mnie także o czym będzie.
    Pozdrawiam, i życzę weny Zuza Ł

    OdpowiedzUsuń
  16. Notka genialna!
    Proszę skończ dramione!
    Pozdrawiam Julka

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne, cudowne. Kocham <3
    Pozdrawiam,
    Pani Snape

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej, Ginny i Snape, ależ oryginalnie! Uwielbiam Harmione <3 Wspaniała miniaturka, żałję, że nie wpadałam tu wcześniej. :( Zaraz dodam do obserwowanych, żebym mogła regularnie tu zaglądać. <3

    Pozdrawiam i życzę weny!
    W.

    [przeklete-dusze]

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś nie przepadam za Harmione ale to nawet i się spodobało, ciekawi mnie tylko kiedy skończą ci się pomysły ;)
    Pozdrowienia
    Jane
    p.s Zapraszam na Epilog ;)
    http://hogwart-z-punktu-widzenia-dumbledore.blogspot.com/2015/04/epilog.html

    OdpowiedzUsuń
  20. To było genialne, jednak mogłabyś pooddzielać od siebie poszczególne sceny :)
    Cała fabuła jak i para były genialne :D Zakochałam się w tej miniaturce i na 1000 procent będę do niej wracać :)
    Pozdrawiam i weny życze :)
    PS. Zapraszam na http://nie-oceniaj-po-pozorach-dramione.blogspot.com/2015/04/przygotowania-do-owtmow.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahhaha xD Cudne! :D Szczególnie podobał mi się moment, gdy Harry kupił "synkowi" miotełkę :D Świetnie piszesz! Podziwiam i czekam na następną :D

    Zapraszam do mnie na miniaturkę Harmione :D http://miniaturkidosme.blogspot.com/2015/04/berst.html

    Pozdrawiam, BellatriX

    OdpowiedzUsuń
  22. Fantastyczna! Uśmiałam się przy niej i oczywiście uśmiechałam, niczym głupia do sera! :D Uwielbiam to co piszesz! :)
    Pozdrawiam!
    Charlotte Petrova
    Zapraszam do siebie na rozdział, drugą część 15 :)
    http://dramione-wymiana.blogspot.com/2015/04/rozdzia-15-cz-2.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam <3. Czytałam już w paręnaście razy (sorki, że dopiero teram komentuje, ale zazwyczaj byłam na telefonie) i za każdym razem jestem pod wrażeniem. Nie to, żeby była jakaś najlepsza (SORRY, ALE DLA MNIE NAJ TO I TAK LUCMIONE, WIĘC...) i pisałaś już lepsze (LUCMIONE OCZYWIŚCIE :* ), no ale i tak jest super :#.
    Pozdrawiam..
    Ps. A co następne, może Lucmione ;) ?
    #Pani Malfoy <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie szukasz może bety bo ja bym chętnie się sprawdziła. Jeśli tak to potwierdź w komentarzu a ja podam Ci swój adres e-mail. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mega :D Słodka, jak zwykle na poprawę humoru <3 Pozdrawiam ~ Tencza
    P.S. Zapraszam do siebie --> http://wszystko-i-nic-dramione.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Może i to nie jest mój ulubiony parring ale go także lubię, a nawet gdybym nie lubiła z pewnością byś to zmieniła.
    Jestem pod wrażeniem twojego pisania.
    Ta notka była wspaniała.
    Napiszesz Lucmione? Proszę.
    Pozdrawiam Rosisi 7

    OdpowiedzUsuń
  27. Dodasz wcześniej miniaturkę ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak narazie miniaturka ma 2 strony więc nie jestem pewna czy zdążę :)

      Usuń
  28. Czy może mi ktoś polecić blog sevmione w którym akcja dzieje się dosyć szybko?Miniaturka świetna��

    OdpowiedzUsuń
  29. Więc jaki parring pojawi się 18??

    OdpowiedzUsuń
  30. Dodasz dzisiaj?
    PROSZĘ...

    OdpowiedzUsuń
  31. WSTAW DZISIAJ!
    PLISS <3

    OdpowiedzUsuń
  32. WSTAW DZISIAJ!
    PLISS <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgadzam się z poprzednikami!
    Dodaj dziś. Proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie, dodaj! Czekamy z niecierpliwością...
    A co właściwie teraz za miniaturka? Mam nadzieję, że z Hemioną <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam nadzieję że będzie Hermiona :D

      Usuń
  35. Mam nadzieje, ze to bedzie Sevmione :-) :-) i idealny prezent dla mnie ;-) ;-) zapraszam do wmnie na rozdzial 27 www.hg-ss-all-i-need.blogspot.com
    Gisia weny, weny i jeszcze raz weny.
    P.s dawno chyba cie u mnie nie bylo :-( :-( ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wstawisz dziś miniaturkę? Napisz Dramione błagam

    OdpowiedzUsuń
  37. O której miniaturka? Czekamy z niecierpliwością...

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak tam miniaturka? Jesteś tu jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  39. Hihi no siema 😁 No jak mówiłam będę nadrabiać, nie tylko czytanie, ale i komentowanie :) Świetne, nie wiem dlaczego, ale Harry i Hermionka są na drugim miejscu moich ulubionych parringów, zaraz po sevmione oczywiście. Świetnie to ujęłaś, moim zdaniem tak powinno być w książce u pani Rowling. Trzymam kciuki za dalsza działalność. Pomyślności :]

    OdpowiedzUsuń
  40. dziękuję ci za wszystkie miniaturki z harmony! ♡

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiesz co mi się podobało w tej miniaturce? Obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  42. Hejeczka,
    wspaniale, o tak dobrze że Ginny wzięła sprawy w swoje ręce, bo tak to chyba nigdy by nie byli razem a ta przemowa Ginny oświadczającej, że wychodzi za Severusa boska...
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń