Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wesołych Świąt!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wesołych Świąt!. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Święta... Życzę wam z tej okazji dużo radości i szczęścia :)
Żeby spełniły się wasze marzenia i pragnienia :)
Abyście znaleźli pod choinką wszystko co chcielibyście tam odnaleźć :)
Składam wam życzenia dzisiaj , ponieważ jutro wyjeżdżam do rodziny  i wracam w sobotę, a nie wiem czy będę miała dostęp do internetu ;)
A teraz taka malutka miniaturka na święta :)



-Nie!- warknął Snape patrząc na Hermionę ze złością.
-Nie możesz jej tego powiedzieć!- zdenerwowała się Gryfonka.
-Mogę i to zrobię!- powiedział stanowczo.
-Zranisz ją!- odpowiedziała Hermiona.
-Uświadomię!- poprawił ją- Musi nauczyć się…
-Czego?- prychnęła- Ma na to czas! Nie możesz niszczyć jej marzeń!
-To nie marzenia, tylko fanaberie!
Hermiona odetchnęła głęboko i spojrzała mu w oczy.
-Nie zrobisz tego- wyszeptała.
-Nie znasz mnie Granger- warknął.
-Znam cię Snape- zaśmiała się i zarzuciła mu ramiona na szyję- I wiem, że tego nie zrobisz!
-Niby czemu?- zapytał z krzywym uśmieszkiem.
-Ponieważ nas kochasz- wymruczała i pocałowała go czule.
-Możliwe- mruknął przyciągając ja bliżej.
-Tato?- usłyszeli cichy głosik i spojrzeli na małą dziewczynkę stojącą w drzwiach z misiem w ramionach.
-Co się stało kochanie?- zapytała Hermiona klękając przed córeczką.
-Tatuś miał mi powiedzieć coś o Mikołaju- odpowiedziała z uśmiechem dziewczynka.
-O naprawdę?- Hermiona udała zdziwienie i zwróciła wzrok na męża- Co chciałeś powiedzieć?
-To chwyt poniżej pasa Granger- warknął.
-Iście ślizgoński!- odparła.
-Tatusiu?
-Chodź tu Eileen- powiedział poważnie siadając na fotelu, gdy dziewczynka do niego pobiegła wziął ją na kolana- Co chcesz wiedzieć?
-Czy Mikołaj przyniesie mi w tym roku prezent?- zapytała ze strachem- Byłam grzeczna! To nie moja wina, że ta filiżanka się stłukła! Ani to , że chciałam popływać z kałamarnicą! A zwierzątka Hagrida naprawdę same uciekły z zagrody!
-Eileen…- zaczął Snape z beznamiętnym wyrazem twarzy.
-Kochanie…- wyszeptała Hermiona.
Severus westchnął widząc spojrzenie żony i przytulił do siebie córkę.
-Mikołaj na pewno do ciebie przyjdzie – powiedział po chwilę do dziewczynki.
-Naprawdę?- zapytała Eileen.
-Naprawdę- przyznał Snape i uśmiechnął się lekko gdy córka pocałowała go w policzek i w radosnych podskokach opuściła pokój.
-Wiedziałam, że nie powiesz jej prawdy o Mikołaju- zaśmiała się Hermiona siadając mu na kolanach.
-Za rok jej powiem o tym przebierańcu!- zaznaczył.
-Oczywiście skarbie- mruknęła, wiedząc że tego nie zrobi.
-Nie wierzysz mi- warknął oburzony.
-Nie- przyznała rozbawiona- A dlaczego? Bo kochasz swoją córeczkę i nie mógłbyś widzieć zawodu na jej twarzy!
-I tylko to ratuje tego czerwonego bałwana!- prychnął.
-Kocham cię Severusie- powiedziała Hermiona patrząc mu w oczy.
-Ja ciebie też Granger- wyszeptał i pocałował ją namiętnie.